moja daWanda

środa, 25 kwietnia 2012

Kurs zaawansowany: papierowa wiklina - Opalenie 21 kwietnia 2012

Witam

W minioną sobotę znów miałam przyjemność spotkać się z sympatycznymi paniami z Opalenia.
Realizowałyśmy wspólnie drugi etap warsztatów plecenia z papierowej wikliny, tym razem skupiając się na poznawaniu nowych, ciekawych splotów.

Troszkę ubyło nam kursantek, młodzież niestety zrezygnowała z dalszej edukacji  lecz to mnie przeszkodziło nam zupełnie świetnie się wspólnie bawić i miło aczkolwiek pracowicie spędzić czas.

Przygotowałam całe stosy kolorowych rurek i troszkę prac z zastosowaniem różnych splotów.
Czas pokazać nasze zmagania .

Najpierw jednak udokumentuję praktyczną stronę naszego zeszłotygodniowego spotkania.
Taki duży kosz powstał w czasie zeszłego tygodnia jako próba nowo nabytych umiejętności.
Wielkie brawa dla Twórczyni !!!!


Na początek troszkę teorii i trudna decyzja , który kształt będziemy pleść.


Różne rodzaje splotów rozpoczynających dno omawiamy na biało-czerwonych koszykach na orzeszki "EURO 2012"


Bardzo prawidłowy początek wróży śliczny koszyczek.


Zdecydowałyśmy się zrobić koszyk na butelkę. Nie, żebym namawiała do alkoholizmu, ale taki koszyczek mieć w domku pod ręka to bardzo praktyczna rzecz. 
Za wzornik posłużył nam zwykły, litrowy słoik.


Najpierw nasz ulubiony dolny brzeg...



Dolny odcinek koszyka to splot ósemkowy. Wykonujemy go dwoma kolorkami rurek, by uzyskać kolorowy wzór.


Już po chwili naszym oczom ukazują się różnobarwne, pionowe pasy!


Teraz border pomiędzy wzorami - splot zwany gimą czyli trzy rurki naraz w akcji.


Część łatwiejszą szczęśliwie mamy za sobą, więc pora wziąć się za bary z prawdziwym wyzwaniem. Splot diamentowy pleciony czterema rurkami naraz wymaga wprowadzenia teoretycznego.


Opaleńskie panie nie boją się wyzwań i całkiem nieźle radzą sobie z "diamencikiem"...


... i uchwytem.


Dla ozdoby klejem na ciepło przyklejamy wypleciony uprzednio warkocz.


Czasem trzeba pomóc sobie przytrzymując doklejane części klamerkami.



Kiedy koszyczek upleciony można zmienić mu kolorki lub od razu maznąć bezbarwnym lakierem.


Oto efekty Waszych prac. Super koszyczki w rękach dumnych plecionkarek !











Bardzo dziękuję wszystkim za dwa piękne spotkania, było mi ogromnie miło poznać Panie i mam nadzieje, że będziemy mogły kontynuować naszą wspólną naukę.
Dziękuję za zaangażowanie i miłe przyjecie mojej osoby a Dorocie i Justynie za świetną organizację i pomoc.



pozdrawiam