moja daWanda

wtorek, 15 listopada 2011

Choinki z papierowej wikliny

No oczywiście, że z papierowej wikliny, jakże by inaczej, choć inne techniki kuszą, oj kuszą i pewnie im sie nie oprę...

Ale póki co ulubionym ostatnio splotem spiralnym powstało kilka choineczek.

Każdą z nich plotłam na styropianowym stożku, co bardzo ułatwia pracę. Mam ich trzy o różnej wielkości, więc wysokość choineczek waha się od 20  do prawie 35 centymetrów.

Choinki plotłam z użyciem różnej ilości rurek o czym pisałam tutaj przy okazji kursu wianków, zaczynając od dołu i pnąc się powolutku ku górze. Na szczycie rurki przeplotłam dowolnie wciskając je w środeczek choinki wychodząc z założenia, ze coś tam przecież przykleję, gwiazdę albo kokardę.

I tak powstały pierwsze choineczki (system rureczek 5+1):


Mniejsza udekorowana złotym łańcuchem z malutkich kuleczek, szyszkami modrzewiowymi i rudymi piórkami.
Na szczycie złota gwiazda ozdobiona złotym reliefem.

Większa choineczka posiada łańcuch z większych kulek, a szyszki modrzewiowe zastąpiłam sosnowymi

Obie pomalowane zielona bejcą sowicie pozłociłam.


I na wspólnym portrecie dla porównania wysokości.































Następne z serii to choinki w kolorze beżu malowane kawą.
Właściwie odbiegają nieco od konwencji tradycyjnej choinki, bo i kolor inny i ozdoby "nie choinkowe".

Co ja na to poradzę, że tak szaleńczo kocham róże??
Nie mogłam się opanować, żeby nie zaprosić ich do gwiazdkowej kolekcji.

Na zdjęciu obok mniejsza choineczka z czerwonymi kokardkami.


Większa po całości została potraktowana brązowa patyną, na zdjęciu mało to widać.
Herbaciane róże i troszkę piórek dopełniają całość.


























Jeszcze rodzinny portret:

Wersja z rurkami 6+1 to choineczki o barwie kasztanu, bogato zdobione złotymi gwiazdami, siankiem, szyszkami sosny i modrzewia. Suszone plasterki cytryny troszkę ożywiają nostalgiczny wygląd choinek.


Każda choineczka stoi na kartonowym podłożu, do którego przykleiłam lekko pozłocone szyszki i dużą, siatkową kokardę.
Takie same szyszeczki zdobią czubek choinki.


























 Mniejsza choinka praktycznie identyczna.


Wspólne zdjęcie - uśmiech proszę :)
 
 A na deser choinka, którą kleiłam w zeszłym roku. 
Cała srebrna, owinięta łańcuszkiem srebrnych kuleczek, ze srebrną gwiazdą na czubku i delikatnymi różyczkami z mgiełką białego tiulu.
Jako jedyna nie sprzedała się, więc zmieniłam jej ubranko i po liftingu wygląda świeżo i młodzieńczo:

Pozdrawiam świątecznie - ho ho ho !!!