moja daWanda

poniedziałek, 31 października 2011

Jak zrobić wianki z papierowej wikliny

Witajcie

Zapotrzebowanie duże a i okres do tego stosowny więc szybciutko przedstawiam mały kursik na wianek z papierowej wikliny wypleciony splotem spiralnym taki, jak robiliśmy na warsztatach w Bojanie.

To bardzo użyteczny rodzaj splotu, można prócz wianków wyplatać nim również choinki, dzwonki a także zwykłe koszyczki, można także oplatać butelki.
To splot łatwy do opanowania i dobry dla początkujących.

A więc zaczynamy !!

Musimy przygotować sobie sporo rurek, przynajmniej 50 sztuk i jakiś wzornik, na którym będziemy pleść wianek.
Na warsztatach używaliśmy do tego celu drewnianych szczebelków - na nich wianki wyszły dość chude, ale piękne:


Aby otrzymać wianek nieco grubszy posłużyłam się zwykłym lakierem do włosów, a właściwie opakowaniem po lakierze, lecz może to być cokolwiek o odpowiadającej Wam grubości.

Na początku musicie zdecydować,  z ilu rurek będziecie pleść wianek czyli wybrać rodzaj splotu.
Wyplatać można od czterech rurek wzwyż (tak powiedzmy do siedmiu). Od Waszego wyboru zależy nie tylko forma przyszłego wianka ale i jego grubość.

Zasada jest prosta: 

im mniej rurek użyjecie, tym wianek bedzie grubszy a przy tym i wiekszy przy użyciu tego samego wzornika.

Popatrzcie, poniżej trzy wianeczki wykonane na tym samym wzorniku z użyciem rurek: 4+1, 5+1, 6+1 (dlaczego z plusem - o tym za chwilkę):


Wianek brązowy pleciony na bazie kwadratu, a więc użyłam 4 rurek plus 1 dodana. Jest najgrubszy, bo najbardziej odstaje od formy. Wyplotłam go troszkę więcej niż pozostałych aby łatwiej było go zamknąć w koło.

Wianek ciemnozielony zrobiłam z 6 rurek plus jedna dodana, jest to sześcian okręcający się spiralnie wokół wzornika oplatając go najdokładniej. Dlatego też jest wiankiem o najgęstszym splocie i najmniejszej średnicy wianka.

Jak się zapewne domyślacie wianej jasnozielony jest forma pośrednią - 5+1

W swoim przykładzie pokażę Wam, jak się plecie wianuszek na bazie kwadratu (brązowy). 
Zasada jest taka sama dla pozostałych wianków - różni się tylko ilością używanych rurek do plecenia, a więc różną ilością splotów w jednym okrążeniu.

Zaczynamy od ułożenia 2 rurek w krzyż - mamy 4 końcówki do wyplotu:


Na nie stawiamy nasz wzornik - na sam środeczek. Możemy go sobie czymś obciążyć w początkowej fazie, coby się nam nie majtał - ja używam słoika.

Dokładamy kolejną rurkę zahaczając ją pod poprzednią i przekładając nad następną rurką.
Tym sposobem mamy 4 rurki początkowe (końcówki do wyplotu) i 1 dołożoną - stąd nazwa 4+1


Rurkę, nad którą przełożyliśmy rurkę przed chwilką zaginamy do góry.
Miejsce zagięcia możemy przytrzymać paluchem, szczególnie na początku wyplotu.


Zagiętą rurkę kładziemy na rurce kolejnej tak, by w środkowym odcinku dotykała wzornika.


W ten sposób postępujemy z kolejnymi rureczkami.
Na jedno okrążenie będziemy mieli cztery sploty - pięć rurek w użyciu.


Powstanie nam coś na kształt kwadratu.


Ten kwadrat w kolejnych ruchach spiralnego splotu będzie okrążał nasz wzornik.


A kiedy skończy nam się rureczka, a skończy się na pewno...



... musimy dokręcić kolejną. Jeśli końcówka będzie z szerszej strony rurki aby łatwiej dokręcić do niej rurkę można ją spłaszczyć tworząc coś w rodzaju rynienki ...


... i wkręcić na nią kolejną rurkę.


Z góry wyraźnie widać formę kwadratu i 5 końcówek rurek w użyciu.
Po lewej stronie sterczy początek dołożonej na początku rurki, niech sobie sterczy - później wpleciemy go w gotowy wianek


Kiedy dojedziecie do końca wzornika, w moim przypadku lakieru, wysuńcie go tak, by końcówka tkwiła nadal w wyplecionym wianku a reszta niech służy znów za wzornik.
Na całej długości wianka zrobicie tak jeszcze ze 3-4 razy.


Kiedy Wasz wianek osiągnie zamierzoną długość tzn da się łatwo zwinąć w kółeczko a widok jego rozjaśni Wasze twarze uśmiechem, wyjmijcie wzornik.
Czas zakończyć wyplot.
Każdą końcówkę rurki przeplećcie pod rurką następną tak, jak na zdjęciu.


Musicie zrobić to z każdą jedna rurką czyli 5 razy. To samo zróbcie z sterczącą końcówka dołożonej rurki - jest po drugiej stronie wianka...



Końcóweczki niech sterczą, później je obetniemy.
Wianek choć nie wygląda jak wianek powinien prezentować się podobnie:


W zbliżeniu splot:


A tak będzie wyglądał Wasz wianek, jeśli zrobicie go z 5 rurek + 1 dodana. Jest znacznie gęściejszy.



I w przybliżeniu splot 5+1



Widać przekrój pięciokąta, a nie jak poprzednio kwadratu.



A to komplet wianuszków zrobionych kolejnymi splotami:
od przodu 4+1, 5+1, 6+1


Nasze wianuszki wymagają pomalowania.
Przed sklejeniem maznęłam pierwszy bejcą w kolorze: kasztan i ułożyłam wyschnięcia.


Drugi otrzymał barwę jasnozieloną powstała z połączenia bejcy firmy Amica w kolorach: żółcień i zieleń sosnowa.


A ostatni to wspomniana już zieleń sosnowa.


Wianki muszą porządnie wyschnąć przed kolejnym etapem.

Toteż schną a ja obiecuję ciąg dalszy już niebawem...

Wianki wyschły, więc możemy zabrać się za ich sklejanie.  Potrzebne będą nożyczki oraz pistolet do kleju na ciepło. Ten mój to wersja bardzo amatorska, najmniejszy z możliwych, lecz spełnia swoje zadanie, jest poręczny i niedrogi.


Wianki najpierw musimy pozbawić sterczących końcówek rurek.  Wszystkie starannie obcinamy tak, aby nie wystawały poza wianuszek. Każda jedną podklejam na klej na ciepło.
Następnie nakładam kleju na jeden koniec wianka i natychmiast przyciskam drugą stronę. Klej na ciepło szybko schnie, trzeba to zrobić sprawnie a gdy złapie naprawdę trudno go rozkleić.


Z bliska widać jednak prawie przeźroczysty klej. W miejscu łączenia najczęściej przyklejam ozdoby lub daję kokardę, by zasłonić niezbyt ładny kawałek wianka.


Sklejone wianuszki wyglądają tak:







Jeszcze tylko lakierowanie. Chciałam aby wianki wyglądały naturalnie, więc użyłam wodnego lakieru "półmat". Lakierowałam dwukrotnie z odstępem kilku godzin potrzebnym na wyschnięcie pierwszej warstwy.
Efekt mnie zadawala ...

Strojenie wianków to już całkiem osobna bajka. O tym innym razem.

Powodzenia !!